Opowieści Inferno (3)

OPOWIEŚCI XXIII - XXX

OPOWIEŚĆ XXIII
Moje magiczne miejsce

Wśród sosnowych lasów Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego, nad malowniczo wijącą się rzeką, leży strefa ciszy, najpiękniejsze miejsce na ziemi.

               Pośród ukwieconych łąk, zmieniających kolory zależnie od pory roku, rzeka Bug utworzyła przepiękne  zakola,  jedyne w swoim rodzaju rozlewiska, które stały się miejscem lęgowym dla czapli, żurawi, a nawet bociana czarnego. Jest to także miejsce żerowania  gniazdujących we wsi bocianów białych. Nad łąkami, na tle błękitnego nieba, krążą jastrzębie, które po wypatrzeniu wśród traw smakowitego kąska, spadają na ofiarę z niewiarygodną szybkością i precyzją.
 

     " Miejsca magiczne są zawsze piękne i zasługują na to, by je podziwiać. W wodospadach, w górach i w lasach bawią się, śmieją i rozmawiają z ludźmi duchy Ziemi. Jesteś w uświęconym miejscu, a ono ofiarowuje ci śpiew ptaków i szum wiatru."
                                                                                                                                                         
Paulo Coelho, "Brida",
                                                                                                                                                        
 (str.56, DRZEWO BABEL, Warszawa 2008)


    
  "Magia jest pomostem. [...] Pomostem pozwalającym ci przejść ze świata widzialnego w świat niewidzialny i czerpać wiedzę z obydwu światów.
- Co mam zrobić, żeby przejść po tym pomoście?
- Musisz odkryć swój sposób. Każdy ma własny.
[...]  
            
                                                                                                                                  
- Są dwie metody - odparł Mag. - Jest Tradycja Słońca, która odkrywa przed nami tajemnice poprzez przestrzeń i wszystko, co nas otacza. I jest Tradycja Księżyca, która odsłania tajemnice poprzez czas i wszystko, co uwięzione w jego pamięci.
[...]
- Przyglądaj się wszystkiemu wokół i staraj się jak najwięcej zrozumieć. W każdej chwili, każdemu z nas Tradycja Słońca wyjawia odwieczną mądrość."
     
                                                                                                                                                                                      
 (idem, str.20-22)
 


     "Trzymaj się zawsze pomostu między widzialnym a niewidzialnym. Wszystko we Wszechświecie ma swoje życie. Staraj się nie tracić z tym życiem kontaktu." 
                
                                                                                                                                       
                         (idem, str.55)
                                                                                                                                                                                                                                                                             


Magię nadbużańskich łąk czują wszystkimi zmysłami moje dziewczynki,
 
 

a duchy Ziemi towarzyszą im z przyjemnością
w czasie szalonych gonitw,

 
 
 

niezwykle krótkich chwil odpoczynku,
 
 

kolejnych zabaw.
 
 
 

Na lądzie i w wodzie.
 
   

     A po wyjściu z wody ... ale to już

 

OPOWIEŚĆ XXIV

Potwory z rozlewiska

   
   
   
   
   
   

OPOWIEŚĆ XXV - Suplement diety

 

A jak AGREST
 
 
 

W jak WIŚNIE
 
   
   

T jak TAWUŁA
 
   
 

OPOWIEŚĆ XXVI - Cierpliwość matki

 

   
   
   
   
   

 

OPOWIEŚĆ XXVII - Siostrzane rozmowy

 

 

Rozmowa Verveine'y (z lewej) z Vegą (z prawej)  zaczęła się w dużym pokoju od wymiany poglądów na temat, kto ma prawo przebywać w tym pomieszczeniu.

 

 

Wszystko, wydawałoby się, zostało wyjaśnione i siostry grzecznie poszły spać na jednej podusi, ale już po chwili...

 

 

okazało się, że to tylko pozory! Tym razem poszło o poduszkę... Verveine'a długo była cierpliwa, aż wreszcie

 

 

postanowiła przejąć inicjatywę - w końcu jest Czarownicą*!

 

 

Po wymianie poglądów, obie siostry zasnęły spokojnie - "nosek w nosek" na jednej podusi.

 

 

* Verveine la Sorcière (fr) - Werbena Czarownica (pl) - takie imię nosi czarna dziewczynka bez białych znaczeń na główce.

 
   

OPOWIEŚĆ XXVIII - Chłopaki zawsze psują zabawę!

 

Pewnego popołudnia, dwie młode damy, znudzone monotonią codziennych zabaw, zapragnęły poszukać mocniejszych wrażeń. W kącie pokoju, schowane za drzwiami, stało sobie kartonowe pudło.... Dziewczynki zręcznie i po cichu wspięły się po kocach i tak oto znalazły się w środku.

Zaciekawione wyglądały na zewnątrz, ale jakoś nikt z rodzeństwa nie zainteresował się zdobytą przez nie twierdzą. Zaczynało się robić  nudno...
 
gdy nagle pojawił się Vinci. Usiadł przed pudłem, przyglądał się, ale nie wykazywał zainteresowania zdobyciem tego stanowiska. Obie damy popatrzyły na brata z wyrzutem; "Popsuł nam całą zabawę! Wychodzimy!" I wyszły.
   

OPOWIEŚĆ XXIX - Z wizytą u babci Tamii


Zabawa przeniosła się do dużego pokoju, gdzie tymczasowo znajduje się legowisko Babci Tamii. Pod jej nieobecność, niesforne i ciekawe świata maluchy postanowiły przekonać się, czy aby na pewno jest tam Babci wygodnie.
 

Pierwszy wszedł Vesper. Początkowo trochę niepewnie, ale już po chwili dzielnie bronił fortecy przed żółtym i pręgowanym rodzeństwem.
 

Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie: ataki nasilały się, raz żółte, a raz pręgowane były górą!
 
   
Vesper dzielnie trwał na stanowisku, aż do chwili, gdy do akcji wkroczył Wielki Brat - Van Worikben,

który pozostawiony sam sobie w dużej klatce wcale nie czuł się pewnie... A co na to babcia...?
 

Lepiej nie zadzierać z babcią Tamii...
 
 

OPOWIEŚĆ XXX - Zagadka

 

Ile bokserów zmieści się w małym kartonowym pudełku?
 
jeden...?
dwa...?
 
a może trzy...?
Nasz rekord to... no właśnie, ile?
 

Nawet w nocy, kartonowe pudełko ma swojego lokatora.

zapraszam do OPOWIEŚCI INFERNO 4

Wstecz W górę Dalej